Aktualnie Polecany Post

Wolność jest uczciwa - wolność to prawo Uniwersum

Dlaczego nie ma miejsc dla ludzi o otwartych umysłach? Gdzie na nowo weryfikowalibyśmy się w swych pomysłach Jest za to dużo miejsc dla...

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Kontrola własnego umysłu w obliczu medytacji

 Wszystko traci wartość i ważność w obliczu medytacji 
- kontrola własnego umysłu
- Kazda zabawa która ma swoje konsekwencje 
- Diabelscy Opiekuni

Decyzja należy do obserwatora - Decyzja i Konsekwencja. A Wartość i Ważność to siły zewnętrzne

Ogólnie odkryłem że sami podejmujemy decyzje w własnym życiu 
Są jedynie siły które w tym uczestniczą, ale nie decydują za nas, ale nie mamy kontroli dotyczącej tych sił - możemy jedynie zrozumieć pewne mechanizmy, by tak je wysymulować, by system uznał je za poprawne. Jak je wysymulujemy? To nie jest ważne czy uczciwie czy nie, ważne że system to "zaliczy"

Jezus mówił: że gdy każą Ci coś zrobić to zrób to podwójnie

- myślę że mówił wtedy o tych "złych charakterach" jako ,,siłach kontrolujących"

To co nam pomaga ja nazywam dobrymi duszkami 
To co nas kusi nazywam siłami złych duszków 

I zawsze z tego pokuszenia dotyczącego pragnień by mieć coś więcej za cenę tego by było w jakimś aspekcie gorzej - stoją te złe duszki ale nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia - i w wyjściu z każdej sytuacji pomagają te dobre duszki - kwestia by medytować 

Te dobre duszki sprzyjają w medytacji 
A te złe duszki torują drogę naszemu ego - próbując sobie je przywłaszczyć - kombinują jak je zmanipulować, podcinają skrzydła, knują przeciwko obserwatorowi i kuszą ego do pragnień, które są zgubne

Dlatego warto decydować tylko w oparciu o medytacje, a zewnętrzne sprawy niech tracą wartość i ważność

Miliony ludzi na świecie przeżywa tragedie, społeczeństwo jest do tego codziennie przyzwyczajane, stajemy się na to obojętni.
Jednak to nie jest argument, by usprawiedliwiać tragedię w własnym życiu, że jeżeli miliony ludzi ma problemy to w tym życiu też muszą jakieś być. Trzeba postawić swoją sytuację jasno i skupić się na egzekwowaniu własnej decyzji, by dążyć do tego co jest istotne, czyli tylko do medytacji, w której obliczu to co zewnętrzne traci wartość i ważność, a z czasem wszystkie problemy zaczną znikać. Ponieważ nasze problemy wynikają z pragnień, które dotyczą scenariuszy. Gdy te pragnienia zaczną tracić swoją wartość i ważność w obliczu medytacji to pewnego dnia obudzimy się nie doświadczając żadnych problemów.

Dlatego trzeba zdecydować i mieć konsekwencje w medytacji i podejmować z tego usytuowania decyzje ufając życiu 

Wszystkie inne decyzje będą wynikać z pragnień, one doprowadzą do zguby

Być Blisko Boga
To Prawdziwa Droga

A umysł to droga iluzoryczna
Tylko Medytacja jest magiczna...
A myślenie do piekła prowadzi
Niech Cię Bóg cicho prowadzi...

Blisko Duszy, Blisko Boga
W jedności, zaufaniu droga...
Nie trać wiary w Duszy kwiat
Doświadczysz lepszy świat ...

Bez poszukiwań, bez pragnienia
Bez wyobrażeń, oczekiwań uniesienia
Przez które ego co nabiera znaczenia
Tworząc dumę toksycznego więzienia
A w gotowości, sercem wolności
Kodami światła, płomieniem miłości
Zmysły tkwią w umysłu wątpliwości
Ale w sercu jest tylko blask wolności
Bez urazy, a światłem zrozumienia
Świadek pełen miłości, wybaczenia
Mądrość tkwi więc w niepewności
Medytacja wypełnia stanem jakości

Być świadomością - zmagać z nieskończonością
Być bez świadomości - zniknąć w nieskończoności :)

Otóż jeżeli jesteś świadomością to dla Ciebie powinna istnieć tylko medytacja, czyli skupienie się na przytomności, by w niej zniknąć - w przytomności, która jest w sferze nieświadomości. 

A reszta powinna być wolą Boga, która dla Ciebie nie istnieje tylko dla ,,Woli nieznanego", która prowadzi do ,,niepoznanego", która zdarzy się jako ocean, któremu powinniśmy jako miłość zaufać czyli dla świadomości jest jako istnieje dla niej tylko medytacja.
Świadomość jako obserwator jest decyzyjny na tle przytomności, która jest domem, przytomności będącej kroplą w oceanie przytomności, która jest jednym.

Faktycznie każdego życie to inny poziom świadomości otaczający się w zupełnie innej materialnej sytuacji usytuowana w zupełnie innej sytuacji dla ego.
Jednak te problemy dotyczące tych sytuacji mogą z czasem znikać 

Osho mówił by nic nie robić i być nikim a wszystko samo się zdarzy 

Budda mówił by obserwować w ciszy a problemy same zaczną odpadać - by przestać się z nimi utożsamiać, a więc przestać je wzmacniać.

Sokrates nie zwracał uwagi na swoją wybuchową żonę i dlatego że nie karmił jej uwagą to nie zasilał jej, traciła znaczenie, dzięki czemu nie tracił energii na wchodzenie z nią w ,,wahadła relacji" tylko kontynuował dalej to co zaczął 

Ważne by wartość i ważność problemów traciła znaczenie w obliczu medytacji

Życie jako pragnienie nie istnieje, jest tylko życie jako medytacja.
Pragnienie to nie życie,a aspekt przetrwania jakiejś idei

Każda zabawa ma swoje konsekwencje

Człowiek zaczyna się staczać, gdy za mało ma dyscypliny i za dużo mu się wydaje jako wyobraża i za dużo wydaje mu się pieniędzy.

Jednak wyobraźnia nie jest dobrym pomysłem na siebie. Warto jednak widzieć realistycznie ten smród, brud, ubóstwo i chłam

Wyobraźnia zawsze przekracza granice, potencjał życia też ma ku temu wielką moc. Ale to się nie trzyma w ryzach. A kluczem jest trzymać się w ryzach - niestety tam mimo że jest ciasno to można lepiej się skupić, a wtedy mniej się wydaje....

Diabelscy Opiekuni 

Dopóki człowiek dryfuje w manipulacjach diabła nie może być jednocześnie sprawczym w swej wolności, ponieważ poprzez dryfowanie, które jest na każdym kroku ograniczane przez praktykowanie działania w manipulacjach tworzy nawyki ograniczeń.
Jednak kiedy odzyskuje kontrolę nad umysłem w sposób przyziemny wtedy diabeł przestaje mieć wpływ....
Kiedy odzyskuje kontrolę nad umysłem rozumiejąc prawa natury, rozumiejąc potencjał życia, rozumiejąc przebiegłość ustawioną w ograniczenia i iluzje - wtedy diabeł przestaje mieć wpływ

Napoleon Hill o tym pisał 
Że gdyby mieć całkowitą kontrolę nad swoim umysłem i połączyć się z nieskończoną energią to dostajemy dostęp do całej energetycznej bazy informacji o wszechświecie, a gdyby więcej osób to wiedziało to połączone w ten sposób umysły stają się bronią przeciwko manipulacjom diabła. Dopiero dwie głowy, a nie jedna stanowią moc, która może wyprowadzać z równowagi diabelskich opiekunów i zaniechać diabelskich intryg.
Takich ludzi, którzy mają całkowitą kontrolę nad swoim umysłem jest zaledwie 1-2 procent. Gdyby jedno całe pokolenie utwierdziło się w takim sposobie praktyki całkowitej kontroli nad własnym umysłem to system by szybko się skończył

Jezus powiedział: „Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich”. Oznacza to, że wspólnota ma szczególną moc duchową

Jednak też przesada skupienia się na konkretnym celu jak to mawiali ludzie sukcesu, by mieć obsesję w kwestii osiągnięcia sukcesu nie sprawdzi się tak do końca w dzisiejszym świecie, ponieważ człowiek bardzo głodny sukcesu może stworzyć w sobie "mentalność małego ćpunka", który bez sukcesu już nie potrafi normalnie funkcjonować, który bez podnoszenia poprzeczek staje się rozczarowany

A podnoszenie poprzeczek może być tak samo uzależniające jak władza, konsumpcjonizm, alkohol i narkotyki.
Niestety nawet sukces może stać się uzależnieniem, a to niestety może być pułapka, jeżeli tracimy kontrolę nad swoim umysłem i zaczynamy ryzykować dla czegoś lepszego, ponieważ może to stworzyć przyzwyczajenie, które stanie się problematyczne dla innych i destrukcyjne dla siebie. Niestety nie warto podnosić poprzeczek, warto być dobrym na optymalnym poziomie i dbać o kontrolę nad umysłem.

Najważniejsze jest bezpieczeństwo 
A do tego Najważniejsza jest dyscyplina
Ale do tego najważniejsza jest decyzja
A do tego najważniejsza jest cierpliwość
A do tego najważniejszy jest spokój
A do tego najważniejsza jest przytomność


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Odwiedzaj mnie częściej! :)