Skąd wiedzieć, że istota, która pojawia się jest dobra czy zła
Wyczuwasz energię
Płynie jako światło lub jako paranoja
Demony mogą przychodzić jako światłość, ale ona nie będzie grzać, a ziębić i otępiać
Dobre energie zawsze grzeją i są faktycznie opiekuńcze, wzniosłe, ale nie wyniosłe
Jednakże z perspektywy duszy wszechświata nie ma dobrych i złych istot, a są tylko procesy, które dążą do optymalizacji
Więc złem jest nasze nastawienie do tego co się zdarza, a nie to co się zdarza
Wszystko nieświadomie bądź świadomie dąży do rozsądnej optymalizacji, co jest rozwojowe dla wszystkiego co jest
Pewne radykalne sytuacje jak wojny są w pewnym sensie zamierzone i wybrane przez ludzi, którzy na to się zgodzili być może nieświadomie , ale po to by uświadomić sobie lekcje
Czyli tu jest jakaś część karmy - wpaść w pułapkę propagand, iluzji, podziałów, przemocy. A wszystko po to, by proces dalej mógł się optymalizować
By proces mógł rozpoznać co jest konstruktywne, a co zwodnicze i by odkryć w tym tajemnice optymalizacji
W drodze do sukcesu człowiek nie ma znacznego wpływu na to co się zdarzy, jednak są pewne sytuacje, na które bezpośrednio mamy wpływ, by w jakimś stopniu przechylić szale.
Mamy wpływ na:
Przygotowanie się - w jakimś stopniu uporządkowanie czy wykreowanie warunków, na które mamy wpływ
Obecność - przybycie na miejsce, które zdarza się jako kontinuum optymalizacji, ponieważ to co naprawdę ważne zdarza się samo....
Dbanie o siebie - mamy wybór, by kontrolować swoje decyzje, nic nie robić lub coś robić. Mamy wybór czy zaufać Stwórcy by samo się działo niezależnie od tego co krótkowzrocznie dotyczy obecnego przejawu lub by chwytać po drodze sytuacje i się w jakimś sensie ratować, manifestować lub bawić czy realizować swoje motywacje i ambicje
Nastawienie - czy chwytamy sytuacje i się nią przejmujemy czy mamy świadomość wyższej tajemnicy, dzięki której wszechświat dąży zawsze do optymalizacji, dzięki której koniec końców będzie dobrze
Człowiek często się poddaje czy traci zapał gdy coś nie wyszło za kolejnym razem. Jednak zawsze warto do wszystkiego podchodzić od nowa a nie w kategoriach kontynuacji.
Od nowa jakby to była zupełnie nowa sytuacja
Zawsze warto zaczynać od zera, ponieważ zmienia się perspektywa, ogląd staje się świeży..
Myślenie w kategoriach kontynuacji zawsze prowadzi albo do zniechęcenia, albo do pychy - w końcu człowiek nabiera mentalności, że skoro coś wychodzi to musi wyjść kolejnym razem i z takim myśleniem - z taką narracją trwającą poprzez przeświadczenie - działaniem w kategoriach kontynuacji, a nie podchodząc od zera - z takim nastawieniem, że coś już było i działało i będzie takie samo - to prowadzi do zguby.
Nic nie musi wyjść i to też będzie etap optymalizacji na dobre
Jezus nauczał, by oczyszczać swoje wnętrze, sugerował, żeby stawać się wewnętrznie świeżym...
Ludzie żyją umysłem
A umysł to nie przestrzeń
Brak przestrzeni to nie jest życie tylko kalkulacja
Życie to potencjał, który wyrwał się z Matrixa. W Matrixsie nie da się żyć, można tylko praktykować pewne narracje i udawać - realizować scenariusze. Trzeba mieć też talent , spryt i umiejętności żeby to robić. To nie jest łatwe, a wymaga dyscypliny w trybie gaszenia pożarów. Trzeba wiedzieć jak sobie radzić w wielu sytuacjach
Jeżeli żyjesz umysłem to żyjesz w z góry obliczonym spektaklu dla niewolników
Jeżeli żyjesz duchowością stajesz się w pewnym sensie bezdomnym żebrakiem żyjącym w krainie cudów, w którym dzieje się wszystko i nic
Ale żyjąc umysłem jesteś trybem w spektaklu ego, jednak w Twojej odpowiedzialności jest dostosować się to stanu umysłu, a więc poświęcić dla warunków jakie narzuca ego systemowych scenarzystów.
Moim celem jest połączyć materię z duchowością, by mimo wielkiej przestrzeni jaką tworzy świadomość - odkryć w niej zaufanie, w którym ego staje się bezbronne wobec Tajemnicy, a ludzie odkrywają w sobie nieskończony potencjał szczęścia, zrozumienia i cierpliwości
Niestety istnieje pewna ściana w realizacji tego celu - społeczna mentalność - podświadoma struktura, która uwarunkowała społeczeństwo, które tak naprawdę przestało myśleć - stało się tłumem małp, które tylko reagują i małpują.
Jednak da się te małpowanie przekroczyć i obudzić wyższy potencjał, ale to wymaga praktyki, a ludzie nie są gotowi na to....
Ludzie nie są i być może nie będą gotowi, ale wierzę, że znajdą się śmiałkowie, którzy przekroczą ten ,,społeczny wymiar", nie zwariują i opanują swoje prawdziwe Ja i wszystkie mechanizmy, by odkryć prawdę, że klatka nie istnieje, cierpliwość wszystko przełamuje
cierpliwość wynikająca z miłości da przestrzeń w tej klatce i wtedy okaże się największa prawda - że klatka nie istnieje tak jak łyżka w Matriksie. Cierpliwość sprawi, że klatka się wygnie?
Ludzie z silnym ego pragną, by spełnić ich scenariusze, ale nie potrafią docenić prawdy, że tajemnica jest poza scenariuszami, poza formami i jednocześnie przenika wszystko bez ograniczeń
Niemożliwe jest możliwe
Niemożliwe istnieje tylko w umyśle i jest to iluzja ego
Oficjalna Historia Sukcesów tego świata to fantazje, manipulacje i przemoc
Ludzie całe życie pędzą by wspinać się po drabinie hierarchii do wspaniałych sukcesów, zdobywają nowe umiejętności, by móc zarabiać więcej pieniędzy, ale jeżeli nigdy nie medytowali to nigdy nie dowiedzą się kim są i gdzie żyją
To tak jakby biec przez wspaniały tor przeszkód, ale nie wiedzieć kim się jest i czy to na pewno jest sukces czy tylko ,,zaliczenie modelu planszy". Imitowanie narzuconego modelu to nadal nie jest żadnym poznaniem. Wykonywanie nowych aktualizacji do tego modelu nadal nie daje żadnego zrozumienia na temat ,,kim jestem"
A jeżeli nie wiecie kim jesteście to skąd ta pewność, że to co czynicie jest na pewno waszym sukcesem czy może jest to fantazją na temat sukcesu
A jeżeli nie wiecie kim jesteście to skąd pewność, że to co robią niektórzy ludzie jest dobre lub złe? Z przyczyn ideologicznych czy z poznania natury życia?
Skąd się bierze Wasza moralność? Z etyki dotyczącej jakichś ideologii czy może z własnego poznania?
A już z przyczyn ideologicznych ludzie na przestrzeni dziejów czynili wiele dobrego, osiągali sukcesy - wystarczy spojrzeć na historię nazis*ów i komuni*tów. To naprawdę było super 🤐🤐🤐 wojny, tragedie, eksperymenty.... Po trupach do celu nadal nie ma żadnego w tym poznania ani zrozumienia. Jest tylko fantazja, manipulacja, przemoc....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Odwiedzaj mnie częściej! :)